• Wpisów:72
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:52
  • Licznik odwiedzin:28 046 / 1892 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


czymże byłby Dnio kobietowy wyjazd bez łupów



całego arsenału łupów



i jedna niekosmetyczna nowinka - nasiona CHIA


mężczyzna również nie pozostał stratny


a reszta Dzień Kobiet smacznie przespała

  • awatar More_Love: Co Ty robisz z tymi wszystkimi kosmetykami?!!! :D W ogóle nie znam kosmetyków Balea, jak się spisują :>
  • awatar amsisley: masz buldożka francuskiego <3 najkochańsze świnki świata :D ale Ci zazdroszczę tej Balea... :)
  • awatar kataszek: Gdzie kupiłaś nasiona chia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

 
Dzień kobiet nie mógł się rozpocząć inaczej, niż wręczeniem kwiatka



i pięknym widokiem na wycieczce


strój dnia, jak na mnie, wyjątkowo kobiecy






płaszcz - nn sh
sukienka - nn sh
buty - CCC
okulary - Giorgio Armani

i już prawie można było się opalać !


ale były ważniejsze rzeczy do zrobienia ...

trzeba było poprzestawiać coś, to tu, to tam



i choć mama powtarzała: "nie rozmawiaj z obcymi!"

to spotkaliśmy przemiłych autostopowiczów

niby język czeski tak zbliżony do polskiego, a zrozumieliśmy jedynie, że trza im czterech złotych



Dębowiec

i jego główna atrakcja - solankowa fontanna - niestety nieczynna


a my STOPA zawsze musimy zrobić przy żubrze !











i zapowiedź kolejnego kosmetycznego wpisu



luuuubię Dzień Kobiet
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (27) ›
 

 
Uwaga!Uwaga! Klikamy i zdjęcia w lepszej jakości oglądamy

...............................................................................................................................

Tam gdzie kończy się asfalt


zaczyna się prawdziwa *DROGA*


i choć czasem prawie jej nie widać ..


po trupach dążymy do celu!




i trupem jedzie też w środku ..


Przem mówi, że "trzeba reduktor zajebać"




żeby wspiąć się na sam szczyt


a na dole widoki też niczego sobie

Wasz aspirujący leśniczy


i ekipa z ujebanego jeepa
Ściślej - z Samurai'a i mi się do zdjęcia schowała
ale uwierzcie na słowo, że była. Sama bym rady nie dała!




błotniste buziaki dla pingera, który jak zawsze zdjęcia pomniejsza do zera !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 

*na śniadanko*


*na treniol*


*po treningu*



*i obowiązkowo przed nim *



*przed randką *



*na randce*



*i w efekcie randki*



Termoaktywne koszulki z Decathlonu moja to oczywiście ta z sową!

Grzebała, grzebała i w końcu wygrzebała w Tk Maxxie- Fake Bake kiedyś już miała i się nie zawiodła, zobaczymy co ten wart

**********************************

a już niedługo będę miała w pobliżu otwarcie kolejnego *Tk Maxx*.. Na otwarcie się nie wybieram, choć można zgarnąć karty na zakupy
ale paznokci nie mam zbyt długich to nie powalczę za bardzo
specjalnych wieszaków trzeba szukać,
a ja choć z wieloletnim doświadczeniem w buszowaniu po wieszakach w okolicznych secondach,
to krótkowidz straszny
nic nie zdziałam
ale na YT pewnie kolejnego dnia podejrzę, jak to zabijali się o te wieszaki
  • awatar malinowa Sandra: @blog.carolicious: troszkę zmieniłam wpis i możesz zobazyć jak to wygląda, taki żel w mascarze. lubie perfume chloe, mam ta żółta see by chloe
  • awatar Arcydzieło.: spray do picia? :D zajebiście :D
  • awatar Myszkaa ♥: Piękne róże :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 

Z racji, ze walentynki wypadły w tym roku w sobotę,
postanowiliśmy celebrować cały weekend! A co!

Już pierwszego dnia w samochodzie powitały mnie takie skarby:



Dzień przed walentynkami wybraliśmy się na obiadek do naszej zielonej knajpki trochę powspominaliśmy, objadłam się jak prosię, chociaż Przemcio twierdzi, że nie zjadłam nic



W stricte walentynki dotarliśmy z kolei w góry, na umówiony obiadek z moimi kochanymi, przyszłymi Teściami
Korki były niesamowite ale opłacało się - atmosfera i jedzenie wynagrodziły napsute po drodze nerwy

W drodze powrotnej znaleźliśmy coś takiego

Wiadomo, kto jest pierwszy do robienia najgłupszych rzeczy


Zostałam podsumowana słowami, że kiedy w związku jest jeden wariat to musi być też tchórz, bo byłoby zbyt niebezpiecznie ... no to tchórz prezentował się tak:






płaszczyk - Sh
spodnie - ZARA sh
buty - kiedyś dawno w Quazi
torebka - Wittchen
komin - sh
okulary - Gucci

Zawsze, kiedy umawiam się z moim ukochanym na nie kupowanie prezentów - zawsze coś przytarga ze sobą - i umawiaj tu się z takim
>

Tym samym stałam się bogatsza o kilka kosmetyków:






a dzisiaj niestety przyplątało się do nas to:


ja czuję się znośnie, ale moja druga połowa na wpół żywa
życzcie Mu zdrowia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 

Ktoś nie zgadza się z tytułem?

W mieście to zachlapane buty, odśnieżanie auta, kilogramy ubrań .. a w górach ?
Dokładnie to samo ale ile przy tym zabawy !!



Tym razem wybraliśmy się do znajomych,
a że wyruszyliśmy ciut za wcześnie ...
zatrzymaliśmy się na śniadanku w Tresnej


Czasem warto zjechać na żubra
ale nie tym razem!
Pa Pa żubrze!


po drodze konkretnie zasypało, więc już wiedzieliśmy, że do domu nie wracamy!


ale że ciągle do umówionego spotkania było daleko .. postanowiliśmy zahaczyć o pobliskie Wadowice!




Spod pomnika wyruszała właśnie gromada cyplów (beretów) więc instynkt podpowiadał, że najlepsze kremówki to będą te, z którymi siateczkę każdy cypelek obowiązkowo dzierżył w dłoni !


i znaleźliśmy ! Najprawdziwsze Najkremowsze kremówki wadowickie


Znasz kogoś, kto jak mu powiesz: „ej, chodźmy na kremówki”, to on powie „nie, dzięki stary, nie lubię kremówek”? Kremówki są pycha!






pożegnaliśmy Wadowice, wkrótce po tym także znajomych i ruszyliśmy dalej


Kto poznaje gdzie się zatrzymaliśmy ?


No jasne, że Szczyrk ! Zanim znaleźliśmy jakiś wolny pokój minęły wieki a bo zasypało, a bo ferie, a bo sobota i wesela .. nie było łatwo ;p
W końcu zatrzymaliśmy się w Silverettcie


Dla nas opcja extra - można pić grzańce i tylko doczołgać się na górę do wyra

Tylko z rana trzeba uważać, żeby przypadkiem w dalszym ciągu nie widzieć podwójnie

Dziecko uzależnione od Internetów



i uzależnione od Niego ♥ ♥ ♥♥ ♥ ♥♥ ♥ ♥♥ ♥ ♥



Jeszcze kilka rzutów na okolicę :




i w trasę!


wspominałam wcześniej, że zasypało?
Nie. teraz zasypało .




i zwieńczenie wycieczki - ryba z Rybarzowic


Drogi Szczyrku !
Znam Cię na pamięć,
ale odwiedzę Cię jeszcze setki razy.
Ktoś też kocha góry w zimie?
  • awatar natinatalia23: ta cukiernia jest tez w Krakowie na ulicy Grodzkiej:) mają same pysznosci
  • awatar nonszalencja: Fajna relacja, a kremówek z Wadowic nic nie przebije <3
  • awatar EwelinaDMM: już zapomniałam jak prawdziwa zima wygląda :/ dobrze, że na zdjęciach można pooglądać ;) cudne widoki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (27) ›
 

 
Nie, nie to nie Kaufland, choć podkradłam jego hasło reklamowe.

to mój raj na Ziemi:



czesko cieszyński DM i nowości w mojej kosmetyczce.

Kilka z nich to nawet nowości w DMie,
więc tym milej będzie testować takie 'świeżynki'

kilka kąpielowych:
jednorazowa sól w saszetce,
coś pięknie pachnącego kokosem, bo w opakowaniu zrobiła mi się mała dziurka
saszetka z ziołami - tej jestem bardzo ciekawa
ale najlepsze są perełki do kąpieli wyszukane przez Narzeczonego.
Tak cudownie pachną i błyszczą, że aż krzyknęłam na ich widok - biorę!


pozazdrościłam kremu outdoor w wersji męskiej, więc mam już swój własny i zima za oknem nie straszna
oprócz tego jakieś fajne kręcone coś z serii pobudzaczy do buzi
żel do mycia buzinki
i maseczki z Dermacolu kawiorowa i detox
jak się uzależnię od tego kawioru to pójdę na detox he he

Włosy i tu wspomniana wcześniej nowość w DMie : szampon i odżywka, miejmy nadzieję, że dobre.

Na farbę skusiłam się, bo u nas nie widziałam tego odcienia Preference (?)

słodziutkie mini produkty, idealne w podróży damskie i męskie,
po równo, sprawiedliwie!


i reszta: zwykłe mydełko, gąbeczki do makijażu Ebelin i płyn do japy ustnej bez cukieru



Dla wytrwałych jeszcze zakupowy zestaw dnia









płaszcz - sh
legginsy - Calzedonia
sweter - sh
buty - CCC
torebka - Atmosphere Primark
zegarek - Swatch







i na ratunek dzikim ptakom



  • awatar nonszalencja: Świetna torebka <3
  • awatar Pauć: Jak Ci się sprawuje torebka? Bo też zakupiłam Atmosphere i się zastanawiam jak długo pożyje :)
  • awatar Julia Aleksandra: Jakie masz świetne nogi, wyglądasz pięknie :) I baardzo spodobała mi się torebka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (28) ›
 

 
Chwytliwy tytuł to podstawa !

Jak rozpoczynacie luty?
U mnie, jak zawsze po weekendzie, sporo sprzątania !

wczorajszy lodowiskowy, niezbyt widowiskowy outfit













czapka - DONNAY
kurtka - C&A sh
bluza - Everlast
rękawice - 4F
spodnie - Ganja Mafia
buty - Puma
i paznokcie - Lovely Ibiza (ohh chciałoby się teraz na taką Ibizę )


wczoraj na lodowisku był ogrom ludzi, a że w wymijaniu dzieci na pewno nie jestem dobra więc moją pierwszą lekcję odkładam na kiedyś tam w tygodniu tymczasem..
extra ?



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Czas na zaległy wpis z wypadem do Łodzi, kiedy jeszcze o śniegu mogliśmy pomarzyć
Nigdy nie byłam w Łodzi, więc ucieszyłam się na ten nieplanowany wyjazd
Zatrzymaliśmy się przed Łodzią, w Zgierzu, w Hotelu Porto Fino.


a to nasz pokoik:


mój męzczyzna, który tak mnie kocha, że aż nosi na rękach


trochę się nie dobraliśmy dress code'em ale wygoda ponad wszystko!


W domu nie oglądam telewizji, więc jeśli zdarzy mi się być u znajomych, czy właśnie w hotelu, to zaglądam z ciekawości, czym telewizja karmi swoich widzów. W nocy obudziły mnie telezakupy mango i super przyrząd do czyszczenia uszu, a nad ranem zaś jakaś wspaniała wróżka za 10zł/1min

Ostatnio jakoś wcześnie wstajemy i ogarniamy się do wyjścia, więc już z samego rana, po jajecznicy oczywiście, byliśmy gotowi do dalszej drogi




Niech Was nie zmyli słoneczna aura! w Łodzi tego dnia było strasznie mroźno.


Jakie mam wspomnienia z tego miasta?? Ogólnie bardzo ładne a raczej ta jego część, którą udało się zobaczyć. Z pewnością bardzo ciekawe, ale na zwiedzanie zabrakło tym razem czasu..
Pamiętam babcię, która stała przy targu z jakimś na wpół oskubanym, nieżywym ptakiem, którego nogi wystawały z foliowej reklamówki.. Smacznego.


Pamiętam Pana, który pięknie śpiewał na tej właśnie ulicy. Swoją drogą miał tam genialne, naturalne nagłośnienie, więc może dlatego tak nam się spodobało ?
W galerii handlowej była akurat wystawa m.in. z autem Flinstonów Można było zasiąść i zrobić sobie zdjęcie, ale gapa nie wzięła aparatu
Musicie sobie zatem wyobrazić


w drodze powrotnej zahaczyliśmy o ptak'a. Nie outleta (jakoś wszystkie polskie outlety mnie do siebie zrażają.. outlet to ma być outlet, a nie ceny jak w sklepie ) tylko tego z halami ciężko się tam nie zgubić i nie dostać oczopląsu od nadmiaru barw.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Apropo chińskiej odzieży, to bardzo ważna informacja dla tych, którzy kupują coś czasem w chińczyku .. ubrań tam, najlepiej nie mierzyć, a jeśli już, to nie na gołe ciało i dosłownie na sekundę. Ubrania należy bezwzględnie wyprać przed pierwszym ubraniem, bo mogą zawierać całą listę szkodliwych chemikaliów, rakotwórczych barwników etc (stąd dziwny zapach w tego typu sklepach..) Pamiętajcie o pentachlorofenolu, triklosanie, formaldehydzie i barwnikach azotowych, a na pewno nie zapomnicie zrobić dodatkowego prania.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Co do samych hal - mimo, że było dość późno- nadal było tam mnóóóstwo sprzedawców. Spodobały mi się nawet jedne bucisze, ale oczywiście kłopot z rozmiarem (35) rozwiązał sprawę.
Ahh no i co jeszcze rzuciło mi się w oczy? U nas np (Śląsk) jest strasznie dużo, przedużo wszelakich banków. W Łodzi zauważyłam za to ogrom aptek apteka na aptece, a obok jeszcze apteka
W okolicach Częstochowy wyskoczyła nam na drogę pokaźnych rozmiarów sarenka.. na szczęście nikomu nic się nie stało

  • awatar eM-: ja pochodzę spod Łodzi a ostatnio bywam tam codziennie- kliamtyczne miasto ale nie jest łatwe w obsłudze ;)
  • awatar Coldi: Nie byłam nigdy w Łodzi :x Ejj, są zalety małej stópki (ja mam 36) - można kupować na działach dziecięcych :[ :D
  • awatar Angi !: Nigdy tam nie byłam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Wpadło kilka nowości przeróżnego kalibru, więc szybko je Wam pokazuję
na dodanie czekają jeszcze dwa zaległe wpisy, więc szkoda czasu!

Maseczki z Dermiki - śmiało mogę je polecić, choć cena sugeruje, żeby kupować je raczej na promocji
odżywka na objętość włosów również spełnia swoje zadanie


PEPCO! mini sole do kąpieli - szukałam ich przed świętami ale znalazłam dopiero teraz w innym sklepie wzięłam dwa, bo jedno opakowanie pewnie zużyję sama, a jedno nada się na dodatek do jakiegoś prezentu


Woda termalna to u nas stały element wycieczek zawsze dobudzamy się (wzajemnie i dosyć brutalnie ), kiedy trasa staje się nużąca a że wycieczkujemy często, to 2-pakiem nie pogardzimy Mieliśmy już Avene, Uriage, Iwostin, tę ogromną z Rossmanna, więc pora na Vichy
- ma świetny atomizer?rozpylacz? .. fajnie psika po prostu !


Ives Rocher - gdzieś przeczytałam o super oczyszczającym szamponie, więc postanowiłam przetestować płukankę chciałam mieć już daaawno, a kąpielowe cuś wybrał mi Przemcio


Perfumy z Zary - skusiłam się na nie po obejrzanym filmiku dziewczyn Loveandgreatshoes. Miały być jedne, ale cena (50parę zł/ 2x100ml!)skusiła mnie na zakup obydwóch, teraz sama nie mogę się zdecydować, który podoba mi się bardziej


Znów udało mi się zajrzeć za granicę więc tym razem przywlokłam suchy szampon, jakieś ziołowe coś do włosów jajeczko Ebelin (w końcu!) bazę pod make up z Dermacolu (cudeńko!) krem outdoor protection i coś tam po goleniu..
... nie, nie golę wąsa ponoć jest w modzie


Przed zjazdem na Czechy zahaczyłam jeszcze o Koliberka i znalazłam tam lakiery z Golden Rose, słodki pilniczek, plastry na pęcherze/odciski i kwas hialuronowy 3% w żelu


a także olej kokosowy .. ogólnie zachwyciła mnie półeczka NaturPlanet, na moje nieszczęście Pani dała mi mini katalog i coś z niej na pewno jeszcze przywiozę super ceny!




Ampułki z Biedronki Radical Farmona.. ogólnie mam zacny plan zrobić coś z włosami.. muszę dokupić jeszcze ten szampon Pharmaceris i zobaczymy!


Jabłko&cynamon - kto lubi to połączenie?
sól i kapsułki kąpielowe. Sól bardzo na tak, kapsułki śreeeednio


uff skończyliśmy kosmetyki! ale nie skończyliśmy biedronki takie oto pudełeczko w niej znalazłam swojej maszyny do szycia jeszcze nie mam, ale pudełeczko na szpargały już jest! jak zawsze od końca


Nowość w moim domowym barze tłuczko rozgniatacz z Tescoma.
wcześniej robiłam mohito drewnianą łyżką do nabierania miodu .. zły pomysł


Rękawice z 4F.. może i narciarskie ale ja się tam z nimi nie rozstaję! i od tej pory nie marzną mi łapy! muszę jeszcze znaleźć takie na stopy ^^


Dalszy ciąg zimowego osprzętu, czyli nasze nowe czapy!




Jest też nowy psi gadżet kolejna już smycz z Flexi


i nowy pies! ... prawie


a na koniec Bonus, czyli męczenie biednego zwierzaka, na poczet zdjęcia na bloga

żartuję, on bardzo lubi być w centrum zainteresowania..

.. a my dzisiaj zaliczyliśmy lodowisko, tzn ja prawie, na razie patrzyłam z przerażeniem.. a Wy ? jeździcie na łyżwach? kręcicie piruety?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Wszak Sylwester to tylko kilka chwil,a reszta to zwiedzanie, jedzenie i zakupy więc w dzisiejszym wpisie pokażę Wam, co udało mi się dostarczyć do domu, wprost z tego sylwestrowego, pięknego miasta

COŚ dla zmysłów:

nieśmiertelna Balea i Dermacol



czeska Manufaktura, czyli naturalne kosmetyki, w tym wypadku na bazie wina



COŚ dla ciała, czyli kochana odzieży :
skórka i bluza z Sinsay'a






rozglądałam się za białą kurteczką, a tu trafiła mi się taka oto w praskim second handzie urzekły mnie te zameczki, a teraz poluję na białą czapę


i buty ze sklepu, którego nazwy nie pamiętam, ale na pewno nie jeden raz jeszcze tam zajrzę, więc doinformuję


bluza Everlast'a z ogromnym zamkiem (coś mam z tymi zamkami he he ) oczywiście zdjęcia nie oddają jej uroku nawet w 1% ale musicie uwierzyć na słowo, że jest piękna! do tego stopnia, że "zaraziłam" nią już dwie osoby !





COŚ dla ucha d^^b :


i COŚ dla ducha :
słowacki miód pitny przywieziony z Czech .. oczywiście butelka już dawno pękła
myśleliśmy, że to najlepszy miód pitny na świecie, dopóki nie odkryliśmy tego z Auchana ..
niebo w gębie!



i najlepsze na koniec

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Jak w tytule


jesteście gotowi na podróż z nami ?


No to ruszamy!


podążajcie za pomponem ;-)














Narodni Divadlo



♥♥♥ Most Miłości ♥♥♥









Na miejscu od razu znaleźliśmy towarzystwo


co trzy głowy to nie jedna!


załapaliśmy się na jarmark świąteczny










trochę pojedliśmy...









Sporo popiliśmy %-)









Sylwestrowi MY




Fajerwerksy na Moście Karola
















Najstarszy działający zegar astronomiczny na świecie


Trdelnik ... ♥


Dnia ostatniego kopyta odmówiły posłuszeństwa...


ale zakupy trzeba było zrobić obowiązkowo




piernikowa galeria (już nie w Pradze)












i pora wracać do domu ...






co Wam się najbardziej podobało? byliście kiedyś w Pradze? a może są tu jakieś prażanki? My z pewnością wrócimy tam latem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 
When na dworze biały snow,

wtedy Christmas Święta są.
Christmas tree ma bombek w bród,

a na stole pełno food.
Karp fish swimming in the woda,
kill him będzie very szkoda.

When na niebie star zaświeci,

Santa leci to the dzieci.
I wish zdrowia dla for you,
and szczęśliwy New Year too!!!

 

 
Caly czas szukam odpowiedniej witryny na alkohole do salonu ale pierwsze drinki mamy juz na koncie. Cheers!





U wiekszosci z Was podarki juz popakowame, a mnie
Jutro jak co roku czekaja jeszcze prezenty last minute w przyszlym postaram sie je skompletowac duuuuzo wczesniej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zadowolone z mikołajowych prezentów?

a może nie byłyście w tym roku zbyt grzeczne ;>?

kiedyś emitowali taką reklamę, że nie trzeba być grzecznym - prezenty są ponoć dla wszystkich..

Toteż gruby obdarzył mnie w tym roku hojnie !



Zobaczcie przy okazji jaki On dowcipny ;-)



Najwięcej chyba jednak uzbierałam skarpet




i oczywiście główny zainteresowany ich zawartością



Coś w tym roku mało Mikołajów widziałam na mieście ... to chyba z braku śniegu - transport nie dopisał (?)

Nie, żebym czyhała na darmowe cukierki dla dzieci ^^ ...

Pochwalcie się co Wy znalazłyście w skarpetach, pod łóżkiem, co wygrzebałyście z wora albo zwyczajnie i mniej baśniowo - wybrałyście wprost ze sklepowej półki ?0
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Zawsze będąc w Czechach, muszę zajrzeć do DM-u.
Obowiązkowa Balea i kilka innych "smakołyków"
Nie chciałyście podzielić się sposobami na cellulit, więc sama będę testować! Na początek bandaże Cellulite Algenwickel Widziałam w aptece coś podobnego z ziaji. Ktoś próbował?



Skusiłam się na tę pastę z serii manuka. Całkiem ciekawa, za te pieniądze warto przetestować


W Rossmannie dorwałam jeszcze takie smakowite maleństwo. Moje usta to całoroczna sahara


Ulubiony lakier kobiety sprzątającej a że Pani Papierska reklamowała inny lakier, na własną potrzebę postanowiłam zrobić ją twarzą Ibizy! a co mi tam






i najlepsze na koniec - nowy osprzęt!




  • awatar Coldi: @blog.carolicious: Stąd: https://www.facebook.com/pages/Be-like-desertrose/367681626599920 :*
  • awatar World-of-MaMi: Teraz się na siebie zdenerwowałam... :( Byłam w Czechach i zapomniałam, żeby pierwszy raz pojechać do tego sklepu :(. A tyle osób o nim mówi :(
  • awatar Wiedźma1: Jaka szkoda,że u nas nie ma DM-u ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Wysuwamy cięższą artylerię i walczymy z tym dziadostwem.

- ćwiczę już tak często, jak tylko mogę, choć z naciskiem na jakość treningów, nie na ilość
- staram się rezygnować ze słodyczy .. do weekendu
- wmuszam w siebie większe ilości płynów
- regularnie stosuję smarowidła, termo-maści i cudaczne masażery
-moje ukochane jogurty, deserki i inne nabiałowe pyszności staram się wymieniać na kefiro-maślanki ..
-próbuję pozbywać się wody z organizmu, ostatnio na przykład za pomocą zaparzanej pokrzywy
- niestety nie jestem w stanie zrezygnować z ukochanej ciepłej wody. No może czasem porwę się na naprzemienny ciepło-zimny prysznic, ale zdecydowanie za rzadko..





** Zaczęłaś biegać i cellulit magicznym sposobem zniknął?**

**Odkąd chodzisz na basen, po cellulicie ani śladu??**

**Pijesz jakieś obrzydliwe herbatki, a może wsmarowujesz w ciało jakieś specyfiki??**

---- Podziel się pomysłem !
... albo oddaj dobry gen ;-) ----
  • awatar MrsEagle: @Lovely Mess: dokładnie też tak miałam! ;) ćwiczenia, picie wody i dbanie o skórę ;)
  • awatar Lovely Mess: Mi celluit zniknął po zwiększonej ilości ćwiczeń, odstawieniu kawy i piciu większej ilości płynów
  • awatar wszystko jest iluminacją: O właśnie, też chętnie się dowiem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
**Wspomniany we wcześniejszym wpisie stwór**



**Sprawuje pieczę nad..**


**Naszą osobistą, własnoręcznie poczętą lokatą!**



**Jak to dzieci, musieliśmy już z czystej ciekawości dobrać się do wnętrza tej dziwnej świnki skarbonki**


**Ale nadal jeszcze dzielnie zbieramy do końca miesiąca, czyli żegnajcie wstrętne wyprzedaże **

**Na koniec jeszcze LOKATA ja**



**Pochwalcie się, gdzie Wy wyjeżdżacie w tym roku na wakacje? a może wojaże macie już za sobą??***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
** A ponoć latem nie chce się jeść .. **


** POLKA DOT ;-) **




** wyśmienite wino z TESCO! **

**Ktoś tu jest uzależniony..**








** Nie smakuje jak FRUGO ale dobry ten dziwak **

**Pomarszczone jajuszka z WOLNEGO WYBIEGU, bo na targu nie było złotych ;-) **

**Zdecydowanie..**
**..za blisko..**

**..mam żabkę**
**Ale czasem bywa ciut zdrowiej ;-)**


**A już niedługo pokażę Wam, czego pilnuje ten piankowy stwór!**
  • awatar perleperle: Ten różowy owoc z białym środkiem to dragon fruit, polskiej nazwy niestety nie pamietam. Jedliśmy go codziennie w Tajlandii, jest przepyszny. Wersja kupiona w Polsce jest kompletnie bez smaku, nie warto przepłacać.
  • awatar Pekkola.: saaame pysznosci mniam mniam :D
  • awatar PrincessAurora: apetyczny wpis :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Dzień Kobiet minął już jakieś lata świetlne temu, ale muszę pochwalić Wam się moim prezentem, który nawiasem mówiąc wparował do mojego mieszkania już kilka chwil po północy

Żelkowy bukiet i milion-kolorowa róża skradły moje serce..

W ogromnej pace znalazło się też coś dla:
łasucha - ukochane Rafaello <3
pijaka - czekoladowy likier Wedel %-)
i oczywiście mnóstwo głupotek dla kosmetoholika


Paskudną, deszczową niedzielę postanowiłam umilić sobie wizytą w second handzie. Tak, tak - niedzielę! Natrafiłam na "niedzielę handlową"
(Boże, kto karze pracować w lumpie w niedzielę??!!)

Udało mi się upolować nową,zwiewną bluzeczkę, w kolorze, którego aparat niestety nigdy nie odda..


Dżinsowych szortów zaś z kolei nigdy za wiele


i wisienka na ciucholandowym torcie, czyli nowiutkie koturny z Atmosphere, idealne na moją micro stopę! I choć może prezentują się nieco babcinie (stworzyłam chyba nowe słowo?).. to urokliwa w nich ze mnie babuszka


Tę niekorzystną aurę pomagają mi przetrwać:
muzyka, gorąca herbata kwitnąca i kolory!!




a jak Wy sobie radzicie??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

 


***WSZYSTKIM PINGEROWYM KOBIETKOM
OCZYWIŚCIE SKŁADAM NAJLEPSZE ŻYCZENIA!!***

i podsyłam zeszłoroczne ciastko, żeby najeść się widokiem
i w spokoju móc kontynuować dietę ;-)
.. tzn zdjęcie jest zeszłoroczne.. nie ciastko.

Pozdrawiam!
 

 
Witajcie serdecznie,

Dzisiaj przychodzę do Was z *mini-recenzjami* produktów, czyli oczywiście *Projekt Denko luty 2014*

Króciutko opiszę, za co lubię dany produkt, czy też co mi w nim nie podpasowało, czy moim zdniem warto go kupić itd.


**Szampon i odżywka L'Oreal Elseve Fibralogy - z aktywatorem gęstości włosów**



Na ten produkt wpadłam przypadkowo czytając jedną z gazet, później zasypała nas ich fala, we wszystkich możliwych chyba drogeriach.
Z czystym sumieniem polecam szampon oraz odżywkę. Nie zawiodłam się kiedyś na Elseve do włosów farbowanych i ponownie nie zawiodłam się na tym.
Robi dokładnie to, co ma robić, czyli objętość naszych włosów jest po nim wyraźnie zwiększona. Ważna jest tutaj dla mnie szybkść działania produktu. Nawet przy błyskawicznym myciu włosów i minimalnym trzemaniu odzywki na włosach - produkt spisuje się. Myślę, że za jakiś czas zakupię go ponownie, a może skuszę się na jakiś gadżet z tej bogatej linii produktów. Przyznaję, że uwiódła mnie też ich kolorystyka

cena:
szampon ok. 9-13 zł
odżywka ok. 10-13zł
dostępność: ja swoje kupiłam chyba w DMie ale są już teraz absolutnie wszędzie, nawet w Biedronce jeśli się nie mylę.


**Korana Propolis - żel do mycia ciała**


Produkt ten przeznaczony jest do skóry trądzikowej. Niestety nie ocenię jego funkcjonalności pod tym względem, gdyż nie brykam się z takim problemem.
Mogę jednak śmiało powiedzieć, że na pewno dobrze oczyszcza naszą skórę i pory, jest przy tym delikatny. Niestety ma dość intensywny zapach naturalnego miodu, propolisu, więc nie każdemu przypadnie do gustu. Dość płynna konsystencja ale z tego co pamiętam, był to wydajny produkt

cena: ok. 16zł/ ml
dostępność: ja kupiłam mój na stoisku z regionalnymi wyrobami z miodu, dostępny też online

**Korana Propolis - żel do mycia twarzy**

Ten produkt pozytywnie mnie zaskoczył. Bardzo dobrze oczyszcza cerę. Pieni się, ale przy nakładaniu małych ilości nie pieni się tak, jak typowe drogeryjne żele do mycia twarzy.
Byłam zaskoczona przede wszystkim tym, z jaką łatwością zmywa na prawdę porządny makijaż oczu. Skóra po nim niestety była delikatnie ściągnięta, nadająca się do szybkiego kremowania Zapach oczywiście jak wyżej.

cena: 13zł/125ml
dostępność: ja kupiłam mój na stoisku z regionalnymi wyrobami z miodu, dostępny też online

**Żel pod prysznic Original Source - Coconut**

Pachną obłędnie, jednak tylko w trakcie używania. Po prysznicu zapach na ciele, moim zdaniem, jest znikomo wyczuwalny. Kupuję je chyba ze względu na tą różnorodność zapachów, ciekawe połączenia.
Sama ich konsystencja też jest dość różna. Niektóre są typowo galaretowate, inne jak np, ten kokosowy - jak standardowy żel..
Pdobają mi się ich edycje limitowane i mimo, że nie oczyszczają pierwszorzędnie, pewnie jeszcze po nie sięgnę.

cena: ok 7-9zł
dostępność: drogerie, markety, internet

**Dezodorant Playboy Play it Spicy**

Kupiłam kiedyś bardzo okazyjnie w Biedronce, w zestawie z żelem pod prysznic. Jest to dezodorant perfumowany, nie antyperspirant, więc jego funkcjonalność oceniam na dobrą. Bardzo lubię całą ich gamę zapachową, choć zapachy nie utrzymują się długo. Za te pieniądze warto jak najbardziej, na pewno wrócę do dezodorantu, żelu, czy mgiełki.

cena: ok. 7-8zł
dostępność: drogerie, markety, internet.

**Lirene Dermoprogram, Cera Naczynkowa, Wzmacniający tonik bezalkoholowy**

Borykam się z problemem pękających naczynek, więc postanowiłam zafundować sobie produkt, który nieco ukoi moją podrażnioną twarz. Ten tonik faktycznie przynosi uczucie ulgi zaraz po nałożeniu na twarz. Cera nie jest przeciążona (ale kosmetyk jak dla mnie pozostawia drobną poświatę po sobie). Faktycznie koi i faktycznie nada się dla delikatniejszych buziek Oczywiście plus za to, że nie zawiera alkoholu, a mimo to czyści dość dokładnie. Podoba mi się jego zapach.

cena: ok. 11zł/100ml
dostępność: drogerie, markety, internet

**Lirene Dermoprogram, Odżywianie, Maseczka samowchłaniająca z witaminami E i PP**

Maseczki to moje uzależnienie. Wolę te, które należy zmywać, ale po te niezmywalne, jak odżywcza maska z Lirene również czasem sięgam. Dla mnie produkt dobry i tani. Starcza na min. 2 aplikacje w moim przypadku. Ja stosuję tę maseczkę na noc, ponieważ nawet przy nakładaniu niewielkiej ilości, na twarzy zostaje tłusty film.. Maseczka za to rekompensuje to pięknym zapachem owocowym. Od razu po nałożeniu czuć jej działanie - delikatne pieczenie i ściągnięcie skóry, szybko jednak mija.

cena: ok. 2,70zł
dostępność: drogerie, markety, internet

**Maseczka Oczyszczająca Marion typu Peel-Off, Ekstrakt z Ananasa i Brzoskwini**

Maseczki tego typu to jedne z moich ulubionych. Bardzo lubię efekt "liftingu" twarzy, jaki zostawia po sobie, a także spore, widoczne zwężenie porów! Ma piękny zapach i początkowo trochę szczypie nas w buzię. Trzeba nauczyć się ją nakładać, wówczas jest baaardzo wydajna, a do tego ma fantastyczne zamknięcie, dzięki któremu możemy używać jej wielokrotnie, bez obaw, że wyschnie.

cena: ceny bywają różne, ja kupiłam za około 2-3zł
dostępność: moją dorwałam w Naturze, poza tym nie widziałam chyba nigdzie..

**Maseczka anatomicals Farewell the Scarlett Pimplehell deep cleansing mud mask**

czyli maseczka, która przypadkiem trafiła do koszyka przy zakupie perfum i która chyba na tą chwilę nie jest już dostępna, choć na 100% nie wiem.
Jak dla mnie ma przeokropny, prze-perfumowany zapach, ciężko go znieść, a co dopiero się przy nim relaksować. Zdecydowanie nie moje gusta.
Sama maska jednak, mocno oczyszczająca, delikatnie wysuszająca, zwężająca pory. Z pewnością nie do częstego stosowania.

cena:3,90zł
dostępnośćograniczona) Douglas

**Gąbeczki do demakijażu Natural Demake - Up, Calypso, Spontex**

Gąbeczki dostałam jako dodatek do prezentu. Warto kupić je na promocji i przetestować. Póki co stosuję do codziennego oczyszczania twarzy, ale jeśli kiedyś z nich zrezygnuję, to z pewnością przydadzą się do samego zmywania masek z twarzy.
Gąbeczki są w kształcie ryżowego wafelka i po zmoczeniu nabierają właściwego kształtu i miękkości. Bardzo miłe w dotyku, nie podrażniają skóry. Są bardzo wydajne. Ponoć można je nawet prać (?) za taką cenę chyba się nie opłaca, ale nie możemy zapominać o dokładnym dezynfekowaniu takich wynalazków!

cena: ok.4-5zł
dostępność: Rossmann

**Ziaja, Rebuild, Peeling myjący gruboziarnisty**

Bardzo cenię sobie produkty z Ziaji. Nie trafiłam chyba jeszcze na żaden bubel z tej firmy. D tego ich ceny na prawdę zachęcają nas do zakupu. Wraz z tym ostrym peelingiem kupiłam całą serię, do "cellulitowego wyzwania". Niestety na zakupie się skończyło i serię nadal "męczę", a peeling zużyłam przy okazji kąpieli. Jest na prawdę, na prawdę gruboziarnisty i porządnie ściera naskórek. Jak dla mnie ma przyjemny zapach lukrecji, dość intensywny i utrzymujący się na ciele, nie każdemu może podpasować. Pudełko jest fajne, choć pod prysznicem trzeba uważać, ale możemy za to wydobyć go z opakowania co do ziarenka
Na pewno kupię ponownie. Aktualnie testuję kolejny peeling gruboziarnisty z Ziaji

cena: ok. 12zł
dostępność: drogerie, sklepy Ziaja, markety, internet

**Krem Lirene Elasticity 35+ niwelujący pierwsze zmarszczki na dzień SPF 15**

Tych kremów używałam już jakiś czas temu.
W przedziale wiekowym 35+ nie jestem, ale pierwsze zmarszczki pojawiają się już wcześniej, więc nie pogardziłam przetestowaniem tego produktu. Bardziej niż na usunięcie zmarszczek liczyłam na ujędrnienie i nawodnienie mojej twarzy.
Stosowałam równolegle krem z tej serii na dzień i na noc. Pamiętam, że miały piękne zapachy. Zwykle nie wiążę wielkich nadziei z kremami typu "cud", ale ta seria na prawdę poprawiła stan mojej cery. Widoczne niedoskonałości zmniejszyły się, a podczas stosowania kremów skóra pozostawała nawilżona i ujędrniona.
Krem na noc ma nieco cięższą konsystencję. Na dłużej wystarczył mi krem na dzień. Z tego co pamiętam nakładałam na niego także makijaż.
Na prawdę byłam zaskoczona ich działaniem Mogę śmiało polecić.

cena: ok. 40zł/szt, różnie
dostępność: drogerie, internet


Na koniec dość osławiony duet, czyli:

**Eveline, Slim Extreme 3D Spa!, Superskoncentrowane serum do biustu 'Total Push Up'**

Jak dla mnie cycki w płynie to to zdecydowanie nie są, ale jakieś tam ujędrnienie i napięcie biustu (w dużej mierze pewnie za sprawą intensywnego masażu) można zauważyć. Mnie zapach osobiście się podoba i nie przeszkadza. Wiele dziewczyn na niego niestety narzeka. Dla mnie gorszą sprawą jest to,
że totalnie zapycha pory i po dłuższym stosowaniu, skóra (może i napięta) nie wygląda najlepiej. Ciężko wmasować go dobrze, zostawia zawsze po sobie poświatę.
Nie wiem czy kupię go ponownie.

cena: ok. 14zł
dostępność: drogerie, markety, internet

**Eveline Slim Extreme 3D Push Up, Superskoncentrowane Serum Modelujące Pośladki**

Nie ma co się łudzić i w przypadku tego kosmetyku, że pośladki same nam się wyrzeźbią
Właściwie wszystko mogę o nim rzecz, co i o poprzedniku, poza nieszczęsnym zapychaniem porów. Tutaj to nie występuje. Skóra jest napięta, jędrniejsza. Produkt wchłania się dłuuuugo ale jest też wydajny. Intensywny zapach. Dobra cena.
No i zmusza do regularnego masażu

cena: ok 15zł
dostępność: drogerie, markety, internet
  • awatar mi.ml: Bardzo lubię ten płyn micelarny :) Jestem w trakcie używania :D
  • awatar wszystko jest iluminacją: Z cycków w płynie ponoć godne polecenia jest serum Nivelazione z farmony :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


*Zapraszamy* :

zapracowanych, bezrobotnych, mole książkowe, wiecznych studentów, nieuków, perfekcjonistów, nieudaczników, alkoholików i abstynentów, wydoroślałych i nader dziecinnych, tych z brakiem wolnego czasu,
a także z brakiem zainteresowań, niejadków i głodomorów,
jedynaków i tych z rodzin wielodzietnych, sportowców,
złote rączki i tych z dwoma lewymi rękami, uzależnionych i wolnych
od nałogów, domatorów i podróżników, celebrytów i szare myszki,
ranne ptaszki i śpiochy do oporu, obdarzonych potomstwem i bezdzietnych, dusze towarzystwa i outsiderów,
jedynych w swoim rodzaju i takich jak większość.

Z pewnością nie odnajdujesz siebie na tej liście,
ale *CIEBIE* także gorąco zapraszamy

*O czym* będzie?

o podróżach, zwierzętach, modzie, kulinariach, sporcie, odżywianiu, urodzie, kulturze: muzyce, filmie, sztuce, o wnętrzach, o ciekawostkach, o nas, o wszystkim, a czasem pewnie o niczym

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›