Wpisy użytkownika blog.carolicious z dnia 30 stycznia 2015

Liczba wpisów: 1

carolicious
 
Czas na zaległy wpis z wypadem do Łodzi, kiedy jeszcze o śniegu mogliśmy pomarzyć :P
Nigdy nie byłam w Łodzi, więc ucieszyłam się na ten nieplanowany wyjazd :)
Zatrzymaliśmy się przed Łodzią, w Zgierzu, w Hotelu Porto Fino.

DSCN1566.JPG

a to nasz pokoik:

DSCN1543.JPG

mój męzczyzna, który tak mnie kocha, że aż nosi na rękach ;)

DSCN1548.JPG

trochę się nie dobraliśmy dress code'em :D ale wygoda ponad wszystko! ;)

DSCN1547.JPG

W domu nie oglądam telewizji, więc jeśli zdarzy mi się być u znajomych, czy właśnie w hotelu, to zaglądam z ciekawości, czym telewizja karmi swoich widzów. W nocy obudziły mnie telezakupy mango i super przyrząd do czyszczenia uszu, a nad ranem zaś jakaś wspaniała wróżka za 10zł/1min :D

Ostatnio jakoś wcześnie wstajemy i ogarniamy się do wyjścia, więc już z samego rana, po jajecznicy oczywiście, byliśmy gotowi do dalszej drogi ;)

DSCN1568.JPG


DSCN1570 - Kopia.JPG

Niech Was nie zmyli słoneczna aura! w Łodzi tego dnia było strasznie mroźno.

DSCN1580.JPG

Jakie mam wspomnienia z tego miasta?? Ogólnie bardzo ładne a raczej ta jego część, którą udało się zobaczyć. Z pewnością bardzo ciekawe, ale na zwiedzanie zabrakło tym razem czasu..
Pamiętam babcię, która stała przy targu z jakimś na wpół oskubanym, nieżywym ptakiem, którego nogi wystawały z foliowej reklamówki.. Smacznego.

DSCN1581.JPG

Pamiętam Pana, który pięknie śpiewał na tej właśnie ulicy. Swoją drogą miał tam genialne, naturalne nagłośnienie, więc może dlatego tak nam się spodobało ? :)
W galerii handlowej  była akurat wystawa m.in. z  autem Flinstonów :D Można było zasiąść i zrobić sobie zdjęcie, ale gapa nie wzięła aparatu :|
Musicie sobie zatem wyobrazić :D
Fred-Flintstone-Barney-Rubble-Car.jpg


w drodze powrotnej zahaczyliśmy o ptak'a. Nie outleta (jakoś wszystkie polskie outlety mnie do siebie zrażają.. outlet to ma być outlet, a nie ceny jak w sklepie :( ) tylko tego z halami :) ciężko się tam nie zgubić i nie dostać oczopląsu od nadmiaru barw.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Apropo chińskiej odzieży, to bardzo ważna informacja dla tych, którzy kupują coś czasem w chińczyku .. ubrań tam, najlepiej nie mierzyć, a jeśli już, to nie na gołe ciało i dosłownie na sekundę. Ubrania należy bezwzględnie wyprać przed pierwszym ubraniem, bo mogą zawierać całą listę szkodliwych chemikaliów, rakotwórczych barwników etc (stąd dziwny zapach w tego typu sklepach..) Pamiętajcie o pentachlorofenolu, triklosanie, formaldehydzie i barwnikach azotowych, a na pewno nie zapomnicie zrobić dodatkowego prania. :)
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Co do samych hal - mimo, że było dość późno- nadal było tam mnóóóstwo sprzedawców. Spodobały mi się nawet jedne bucisze, ale oczywiście kłopot z rozmiarem (35) rozwiązał sprawę.
Ahh no i co jeszcze rzuciło mi się w oczy? U nas np (Śląsk) jest strasznie dużo, przedużo wszelakich banków. W Łodzi zauważyłam za to ogrom aptek :P  apteka na aptece, a obok jeszcze apteka :D
W okolicach Częstochowy wyskoczyła nam na drogę pokaźnych rozmiarów sarenka.. na szczęście nikomu nic się nie stało :)

DSCN1583.JPG
  • awatar Salamander: Super pokoik :) mąż ma rodzinę w Łodzi i ciocię w Zgierzu :)
  • awatar More_Love: Allle miłośc! Niech nosi na rączkach jeszcze ze 100 lat :D
  • awatar kargawr: mimo wszystko widze ze wypad udany ;) nigdy nie myslalam o chinczyku w ten sposob, teraz bede wszystkich ostrzegac :D dobrze ze malo rzeczy tam kupuje :D
Pokaż wszystkie (19) ›